Wakacje to zawsze czas pełen wrażeń. Poznajemy nowe miejsca, zwiedzamy nieznane dotąd zabytki, poznajemy inną kulturę. Co się z tym wiąże próbujemy wielu lokalnych potraw i przysmaków. Jest to oczywiście urok wakacji. Nie wszystko nam zapewne posmakuje. Przyzwyczajeni do kuchni tradycyjnej często sceptycznie patrzymy na potrawy przygotowane na przykład z owoców morza, choć i tak coraz więcej osób się do nich przekonuje. Jeszcze bardziej egzotycznie jest, gdy zdecydujemy się na wyjazd gdzieś poza Europę. W końcu wakacje w Egipcie, Turcji czy Indiach nie należą już do rzadkości. Warto wtedy z ostrożnością podchodzić do lokalnych potraw, szczególnie tych sprzedawanych na ulicy. Głównym zagrożeniem dla naszych żołądków jest zetknięcie się florą bakteryjną zupełnie inną niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni w naszej szerokości geograficznej. Często takie kosztowanie lokalnych potraw kończy się całodniowym pobytem w toalecie. Oczywiście nie oznacza to, że nie smakują nam te potrawy. Po prostu nie jesteśmy do nich przyzwyczajeni. Ale wakacje w końcu mają to do siebie, że przeżywamy rzeczy dotąd nam nieznane. Nie warto się zrażać, ale trzeba podchodzić do tego z ostrożnością.